Zegarek tło, źródło: pexels.com

Zegarki

Smartfony kontra zegarki

Zdawać by się mogło, że era zegarków powoli dobiega końca. W końce teraz prawie wszyscy posiadają tańsze bądź droższe telefony/ smartfony i to za ich pomocą sprawdzą godzinę. Co ciekawe nawet ci którzy posiadają na nadgarstku zegarek przyznają się, że bardzo często zerkają nie na rękę, ale do kieszeni czy torby by wyciągnąć z niej smartfona. Można więc bez większych sprzeciwów przyznać, że zegarki damskie jak i zegarki męskie zaczęły służyć nam w ostatnich latach jako element ozdobny, biżuteria czy dodatek do ubrania. Trzeba też przyznać, że po ten jakby nie patrzeć dodatek luksusowy trzeba zapłacić sporo pieniędzy. Tańsze modele często zacinają się, przestają chodzić, rozsypują się jednym słowem w rękach. Jean – Claude Biver (CEO TAG Heuer S.A.) mówi, że nie wiadomo czy przyszli inwestorzy będą w ogóle uważali zegarki za symbol statusu społecznego czy chociażby przykład doskonałego wzornictwa.

Szwajcarska jakość

Jak się jednak dokładnie ma się eksport szwajcarskich zegarków? „The Economist” donosi, że od ostatniego kryzysu finansowego eksport szwajcarskich czasomierzy (z zeszłego roku) obniżył się o około 50%. Zarobki w podanych informacjach dotyczą największej szwajcarskiej firmy produkującej męskie oraz damskie zegarki – Swatch. Kolejnym wskaźnikiem jest popyt na zegarki z Chin który z kolei nieznacznie wzrósł, chociaż możliwe że stało się tak przez podwyższenie cła na granicach. Czy więc zegarki czeka w najbliższym czasie wielka zagłada? Jak mówi szwajcarski producent Vacheron Constantin – raczej nie. Działają już od XVIII wieku i nadal dobrze prosperują podczas gdy wymieniane wyżej smartfony ciągle przechodzą zmiany i zapominany o starszych modelach jak o zeszłorocznym śniegu.

Genewska licytacja

Pasje bywają różne i mogą się rzecz jasna tyczyć również zegarków. W takim przypadku na prawdę warto zainteresować się genewską aukcją Christie’s. Możemy znaleźć tam wiele wspaniałych, starych okazów czasomierzy które na pewno wpadną w oko nie tylko kolekcjonerom. Trzeba jednak zaznaczyć by na wstępie przygotować sobie minimum 8 tysięcy złoty (ok. 2 tysiące CHF) bo tyle kosztują najtańsze modele roleksa i omegi. Ostatnio na aukcji pojawił się wspaniały, unikatowy roleks Daytona wyceniony na 600 tysięcy – 1,2 miliona złoty (150-300 tysięcy CHF). Unikat swoją nazwę – Paul Newman zawdzięcza oczywiście aktorowi, który jak wiadomo nosił zegarek z najrzadszą z wersji tarcz.

 

Sprawdź również jakie garnitury są najmodniejsze w sezonie wiosna 2017 >>>

  • Komentarze

  • Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

TOP